Blog Pracowni Dekudeku

Stół, a właściwie jego blat, jest narażony na uszkodzenia, rozlane płyny i inne zdarzenia.  I nic dziwnego, skoro stanowi centrum życia rodzinnego - spożywamy przy nim posiłki, przyjmujemy gości, dzieci bawią. Na szczęście drewno jest bardzo wdzięcznym materiałem do odnowienia. Jak to zrobić pokażę na przykładzie się sosnowego blatu, który po kilku latach użytkowania miał wgniecenia, zadrapania, a lakier pożółkł. Pomysłem na nowy wygląd było rozjaśnienie drewna, aby uzyskać efekt pobielania. Przygotuj: - szlifierkę, - papiery ścierne do szlifierki o gradacji 80, 180 i 240, - papier ścierny o gradacji 240, - farba kredowa biała, - pojemnik, - pędzel, - lakier jachtowy, - wałek welurowy, - kuweta. Krok 1 Najpierw szlifujemy blat

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Uwielbiam te PRL-owskie szafki. Są delikatne, pełne niewymuszonego wdzięku, na dodatek bardzo często w całkiem dobrym stanie, mogę więc skoncentrować się raczej na stylizacji niż na naprawach. Do jej pomalowania użyłam resztek farb, a wzór pozwalał na dowolne zastosowanie kolorów. Wybrałam kilka odcieni szarości, przełamanych czernią i żółcią. Kiedy pokazałam ją na facebooku, wzbudziła ogromne zainteresowanie. Postanowiłam więc zrobić jeszcze jedną taką szafkę, ale zamiast trójkątów wybrałam wzór rombów (zdjęcia są na końcu tego wpisu). Szafki w rzeczywistości wyglądają ładniej niż na zdjęciach. Przeczytajcie jak osiągnąć taki efekt.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row][vc_row][vc_column width="2/3"][vc_single_image image="5878" img_size="large"][/vc_column][vc_column width="1/3"][vc_column_text]Najlepiej rozłożyć szafkę na części. Dzięki temu łatwiej jest i naprawiać, i wyszlifować, a

[vc_row][vc_column][vc_column_text]Kiedy zobaczyłam te zdjęcia w messengerze, pomyślałam, że to jakaś reklama. Piękne, urządzone ze smakiem wnętrza, eleganckie meble... Dopiero po chwili zorientowałam się, że widzę meble, które odnawiałam jakiś czas temu. I wszystko stało się jasne. To mieszkanie Justyny i Łukasza. Zaczęli od zakupu stolika i komódki, później była następna, krzesło, poduszka itd.[/vc_column_text][vc_column_text]Na początek przedpokój. Główną role gra w nim komoda w stylu ludwikowskim, którą pomalowałam farbą kredową Autentico w kolorze Casa Blanca, środkową szufladę - metaliczną Silver. Gałeczki kryształowe pięknie się prezentują na tym tle. Obok komody stoi krzesło, które również malowałam, a na nim uszyta przeze mnie poduszka

Tak powiedziała Agata, o której pomysłach pisałam TUTAJ. I taka na przykład stacja pogody jest bardzo przydatna, ale kompletnie nie pasuje do wnętrza w stylu shabby chic. Albo router - to samo, tylko psuje wystrój. Powiem szczerze, że takie zadania mnie kręcą, więc zaczęłam zastanawiać się jak te przedmioty ukryć. I wymyśliłam. Stację pogody oprawiłam w ramki (oczywiście w stylu shabby chic): natomiast router po prostu wstawiłam do koszyka, który wyłożyłam szarą tkaniną, obszyłam koronką i na dodatek ozdobiłam gipsowym sercem. Dla towarzystwa dorobiłam zegar.  A ponieważ byłam w "fazie" shabby chic, więc zrobiłam jeszcze śliczną komódkę w odpowiednim stylu. A jakby było mało tego

Po raz kolejny zostałam zaproszona do telewizji śniadaniowej Pytanie na Śniadanie, aby opowiedzieć o odnawianiu mebli ogrodowych. Tego dnia studio było przeniesione na zewnątrz, pogoda przepiękna, a prowadzący bardzo mili. Opowiedziałam trochę o farbach kredowych odpornych na warunki atmosferyczne (Autentico Versante), jak przygotować meble do malowania oraz jak malować i ozdabiać. Całe moje "wejście" jest pod tym linkiem:  PYTANIE NA ŚNIADANIE.

Page 1 of 7 123467