Blog Pracowni Dekudeku

Malowanie z farbą podkładową jest łatwiejsze i szybsze. Dlaczego? Było o tym w  poprzednim WPISIE. Teraz chcę Wam pokazać jak to wygląda w praktyce. Krzesło miało być pomalowane czerwoną farbą akrylową. Malowałam już kiedyś  tą farbą i tym kolorem krzesło z ozdobnym oparciem. Pod spód dałam biały primer i nie pamiętam ile warstw farby czerwonej, ale było tego sporo. Tym razem jako pierwszą warstwę nałożyłam primer w kolorze szarym. Utworzył na powierzchni szczelną i trochę chropowatą warstwę. Może nie tyle chropowatą, co raczej niezbyt gładką. Producent pisze, żeby dać dwie warstwy podkładu, ale ponieważ nie widziałam żadnych prześwitów, zaczęłam malować czerwoną farbą. Pierwsza warstwa

Często się zdarza, że po pomalowaniu mebla, na jego powierzchni pojawiają się brzydkie plamy. Dzieje się tak na surowym drewnie (sosnowym, dębowym, mahoniowym), ponieważ garbniki znajdujące się w drewnie wchodzą w reakcje z wilgocią znajdującą się w farbach wodnych. Podobnie może zdarzyć się w przypadku drewna używanego i materiałów drewnopochodnych stosowanych do produkcji mebli (płyty pilśniowe, wiórowe, MDF itp.) - w reakcje z wilgocią wchodzą zastosowane kiedyś bejce. I w jednym i w drugim przypadku na powierzchni mogą pojawić się plamy. I to jest pierwszy powód, dla którego warto zastosować primer. Drugim jest wzmocnienie podłoża, zwiększenie przyczepności farby oraz

Ci, którzy odnawiali kiedykolwiek starą komodę znają ten ból - poplamione, brudne i ogólnie paskudne szuflady. To nie jest kwestia tylko estetyki, ale także i higieny. Trzeba takie szuflady odnowić również od środka. Jak to zrobić? Mój sposób jest prosty. Często wygląda to właśnie tak: boki jeszcze do wytrzymania, ale dno nie dość, że poplamione, to jeszcze podrapane. Szuflada, którą pokazuję, jest jedną z dziewięciu z tej samej komody. Front każdej z nich jest pomalowany na inny kolor, ale w środku zrobię je podobnie. Boki pomaluję na ten sam kolor, jedynie dno wyłożę różnymi tapetami. Zaczynam więc od oklejenia brzegu

Sypialnia od dawna jest gotowa, a ja ciągle zwlekałam z pokazaniem jej. Bo chciałam pokazać kroki, zmontować filmik, który kręciłam w trakcie prac. Jednym słowem - chciałam zrobić dużo, a w rezultacie nie zrobiłam nic. W poprzednim wpisie pokazałam jak odmieniłam jedną ze ścian, wpis jest tutaj: http://dekudeku.pl/metamorfoza-sypialni-czesc-1/ . Było szlifowanie, malowanie, odbijanie wzoru od szablonu. Teraz pokażę pozostałe trzy ściany. Zacznę od ściany z oknem, która wyglądała tak: Do zrobienia: przemalowanie ściany, pomalowanie grzejnika, malowanie toaletki z lustrem, zmiana aranżacji ściany i okna. Może słabo widać, ale ścianę przemalowałam na kolor kość słoniowa, czyli jaśniutki, co już dobrze temu wnętrzu zrobiło. Przede

Stolik, który trafił w moje ręce miał nie tylko zniszczony blat, ale był też porozklejany. Na szczęście był cały z drewna, a to nie było wypaczone. Drewno sosnowe jest dosyć miękkie i w trakcie użytkowania na jego powierzchni robią się wgniecenia i rysy. Te ubytki można dosyć ławo naprawić, a później wystarczy całość zabezpieczyć. Lakier na powierzchni blatu był pościerany i złuszczony. Widać było wyraźne zarysowania i wgłębienia. Odnawianie trzeba zacząć od naprawienia konstrukcji, powierzchnię robimy na końcu. W tym przypadku blat z jednej strony był odklejony i odstawał do góry. Do klejenia zastosowałam klej do drewna Tytan, poliuretanowy, szybkowiążący, klasy

Page 1 of 8 123478