Metamorfoza sypialni, część 1

Opublikowano - 28 lutego 2018 / Autor - Dekudeku / Kategoria - Farby kredowe, Krok po kroku decoupage, Krok po kroku odnawianie mebli

Metamorfoza sypialni

Czy da się odnowić sypialnię własnymi siłami, nie rujnując przy okazji domowego budżetu?  Jest to możliwe, ale wymaga sporego nakładu pracy, szczególnie jeśli wszystko trzeba zrobić samemu. Przećwiczyłam to na własnych plecach i własnymi „rencami”. Najgorsze i najcięższe prace, czyli uprzątniecie sypialni, pomalowanie ścian i mebli zajęło mi pięć dni. Różne dekoracyjne historie kolejne pięć. Teraz mogę powiedzieć, że metamorfoza jest prawie skończona.

Cała sypialnia zmieniła się nie do poznania. Gruntownie i całkowicie zmieniłam ścianę za łóżkiem, ścianę z oknem, kąt z toaletką, ścianę z komodami oraz szafę wnękową. 

Dzisiaj pokażę metamorfozę ściany za łóżkiem. W kolejnych postach będą następne elementy metamorfozy.
Prace, które zostały wykonane to:
– zaszpachlowanie dziur po haczykach na obrazki,
– zeszlifowanie gipsowych tulipanów,
– pomalowanie ściany na kolor wrzosowy i ozdobienie jej wzorem z szablonu,
– pomalowanie łóżka,
– pomalowanie szafek nocnych,
– wymiana gałek przy szafce.
Dodatkową zmianą są nowe lampy nocne. 
Najpierw pokażę jak wyglądają zmiany, a na końcu kroki, jak to zrobiłam.

Sypialnia przed metamorfozą:
Metamorfoza sypialniSypialnia po metamorfozie:
Metamorfoza sypialni

Metamorfoza sypialni

Metamorfoza sypialni

Metamorfoza sypialni

A wystarczyło tylko przemalować ściany i meble. Ale po kolei.

1. Postanowiłam, że obrazki powieszę w zupełnie innym miejscu, więc trzeba było zaszpachlować wszystkie otwory po haczykach i gwoździach. Zrobiłam to szpachlą akrylową. Po wyschnięciu przetarłam ją papierem ściernym.
Metamorfoza sypialni

2. Gipsowe tulipany (robione szablonem), które kiedyś tak mi się podobały, zeszlifowałam szlifierką. Poszło mi to dosyć łatwo. Umyłam ściany z kurzu i pyłu po szlifowaniu.Metamorfoza sypialni

3. Zabezpieczyłam miejsca, które nie będą malowane, a więc okleiłam taśmą malarską gniazdka, listwy przypodłogowe, od góry panel na suficie. No i zakryłam folią łóżko i inne meble, chociaż nie było to konieczne, farba i tak nie kapie.Metamorfoza sypialni

4. Ścianę malowałam wałkiem. Zaczęłam takim jak na zdjęciu, ale szybko przeszłam na większy, bo ten był po prostu za mały.Metamorfoza sypialni

5. Ściana po pomalowaniu wyglądała tak. W tym momencie jest już również pomalowana ściana po prawej stronie i kaloryfer. Na łóżku leżą drzwi z szafy wnękowej (w trakcie malowania). Nie da się zrobić tak, że najpierw pomaluję ścianę, później łóżko itd.  W czasie kiedy schnie ściana można już malować coś  innego.
Metamorfoza sypialni6. Postanowiłam nadać sypialni trochę „glamurowaty” styl, więc uznałam, że ciemna ściana powinna być ozdobiona wzorami ornamentowymi, które będą trochę przypominały tapetę. Klejenie tapety jest dla mnie zbyt trudne, ale zrobienie wzoru od szablonu już nie. Kupiłam duży szablon, 60 x 60 cm. Przykleiłam go do ściany taśmą malarską.Metamorfoza sypialni

7. Do szarej farby, która jest kolorem podstawowym, podałam trochę złotej i srebrnej. Patrząc pod światło widać delikatny błysk.
Metamorfoza sypialniSzablon malowałam małym wałkiem. Wzór wyszedł idealnie, farba nie podciekała. Trzeba pamiętać, żeby wałek odsączać z nadmiaru farby.
Metamorfoza sypialni8. Przekleiłam szablon w nowe miejsce i tak po kolei przez całą ścianę. Efekt widać na głównym zdjęciu.

Dopełnieniem tej ściany są szafki nocne pomalowane farbą kredową Autentico, z nowymi kryształowymi gałkami oraz dwie nowe lampy nocne. No i jeszcze pudełko na chusteczki, które ozdobiłam specjalnie do sypialni.
Metamorfoza sypialni

Podliczmy koszty.
– farba do ścian – 45,98 zł (puszka 2,5 l, ale zużyłam około litra),
– farby srebrna i złota – około 30 zł
– szablon – około 70 zł z przesyłką (wielokrotnego użytku, przyda mi się jeszcze),
– gałki do szafek nocnych – 22 zł/4 szt.,
– lampy nocne – 258 zł/2 szt.,
– pudełko na chusteczki – 10 zł (ozdoby z zapasów).
Razem 435,98 zł. Nie policzyłam ceny farby na szafki nocne, dodam ją przy podliczaniu komód. Wałki, taśmę malarską dodam na końcu.

Wydaje mi się, że nie jest to dużo, zwłaszcza, że najdroższe z tej grupy były lampy. Gdyby je odjąć zostałoby niecałe 180 zł. A efekt, moim zdaniem, jest wart tych pieniędzy.

W następnym odcinku pokażę przemianę ściany z oknem.

Tagi: ,